czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowując roczek...

Co według mnie było satysfakcjonujące w tym roku ? Czy ponieśliśmy jakieś porażki ? Czy mamy jakieś plany na rok 2016 ? Jesteście ciekawi ?

wtorek, 29 grudnia 2015

Jak spędzić sylwester z psem i nie zwariować ?

Jak wiecie borykamy się z sylwestrową fobią, która pogłębiła się od czasu pamiętnej petardy. Nie, nie znajdziecie tu zdań typu "przyzwyczaj psa" bo to w większości przypadków niemożliwe.
1. Zwiąż psa - oczywiście żarcik ;)

piątek, 25 grudnia 2015

Specjalnie dla was...

Jesteście super ! Aktualnie mamy 34 obserwatorów i ponad 13500 wyświetleń. Myślę, że warte pogratulowania jest to, że czytacie moje wypociny o naszym zwykłym-niezwykłym życiu.... A co dla was przygotowaliśmy ? Sami zobaczcie, taak, zarzekałam się, że tego nie będzie...

środa, 23 grudnia 2015

Czyżby święta ?

Uwaga !  Autorka nie ponosi odpowiedzialności za zmiany w postrzeganiu świata, jej, bloga czy omdlenia ! Wchodzisz na własną odpowiedzialność ! 

piątek, 18 grudnia 2015

Wishlist #1

Jako, że dzień darmowe dostawy i święta troszeczkę bardzo skróciły nam listę zakupów to (póki jest tego mało :D ) możemy wam uchylić rąbka tej tajemnicy....

środa, 9 grudnia 2015

środa, 2 grudnia 2015

Notka na szybko

1 gruudnia. YEY ! Nasze małe sukcesy, porażki oraz kilka pytań do was...
Kilka osób pytało więc rozwiewam wątpliwości: nie, to nie ja :p

piątek, 27 listopada 2015

Kaganiec Baskerville Ultra

Uff... i wreszcie jest. Po ok. 5 miesiącach testowania mogę oddać wam do przeczytania tą recenzję. Choć nie do końca jest tak jak chciałam (miała być po zaakceptowaniu go przez futro), ale stwierdzam iż rude jest rude i się nie da. Zapraszam do czytania.

piątek, 20 listopada 2015

No to postanowione !

Tak sobie chodzę po Facebooku i chodzę, naraz paczam, a większość moich znajomych psiarzy bierze udział w wydarzeniu... Projekt Prezent. Jest to już druga edycja tej akcji i postanowiłam się przyłączyć.

niedziela, 15 listopada 2015

Postęp ? Kryzys ?

Postęp ? Kryzys ? A może oba ? Niestety chyba trzecia opcja, u nas tak to już jest, że idealnie to być nigdy nie może...

sobota, 7 listopada 2015

Jolly Romp-n-Roll

Duża piłka na sznurku. Warta uwagi czy jednak nie bardzo ? Czy zabawka w ogóle przeżyła starcie ? Jaka jest moja opinia ? Zapraszam do czytania :)

niedziela, 1 listopada 2015

Nasze cele

Nie, ja nie podchodzę tak ambitnie jak inni i nie wyznaczam nam celów na całą jesień. Po prostu zakładam, że im mniej i dokładniej tym lepiej, poza tym nawet zrealizowanie 5 celi, które zakładamy bardziej cieszy niż zrealizowanie 10 z 12 ;) Przynajmniej ja tak uważam...


środa, 28 października 2015

Psie wyzwanie minimalistki - koniec

Jak już wiecie z powodu psiej choroby zdecydowałam o zakończeniu wyzwania. Stwierdziłam, że troszeczkę to nie ma sensu kiedy chodzimy na 10 min spacerki, ponieważ kilka zadań się do tego sprowadza + nie chciałam psa przemęczać. Ale przejdźmy do podsumowania...


czwartek, 22 października 2015

Świadomość łap

Dzisiaj trochę o... świadomości łap. Jak ćwiczymy ? Jakie są moje tricki, pomysły co do tego ćwiczenia ? Czy przy tym ćwiczeniu rudy odnajduje mózg ?

piątek, 16 października 2015

Życie od zaplecza

Tym razem postanowiłam iż post będzie z tematu, który ktoś podsuną w ankiecie: nasze życie od zaplecza. Myślę też, że opiszę trochę moją organizację czasu oraz co robimy w związku z chorobą...

wtorek, 13 października 2015

Temat kwalifikujący się pod jesień...

Czy to zawsze tak jest: gdy jest dobrze coś musi się sypnąć, gdy jest źle to sypie się wszystko ? W sumie sypanie zaczęło się od więzi, Simba się nie skupia, woli inne psy, przy meega nakręcaniu ucieka.... Powód już znam, nawet szykowałam ala projekt żeby zmotywować siebie iii może innych...

piątek, 9 października 2015

Kong classic M

A jednak recenzja... Konga kupiłam nowego od pani z grupy na fb. Posiadamy rozmiar M. Tą zabawkę chyba każdy zna, w psim świecie to chyba już must have.
Jakby ktoś nie wiedział tłumaczę: Kong to zabawka na smakołyki, wkłada się ja do wydrążonego otworu w zabawce, a pies ma wydobyć żarełko.
Na blogach czy forach jest masa świetnych opinii więc co 3 latach go zakupiłam. Iii ?


Już po pierwszej zabawie ;)

niedziela, 4 października 2015

Nowości oraz to co już mamy

Efektu zaskoczenia już nie będzie, pod spodem pokażę wam co ostatnio kupiliśmy. W dalszej części będziecie też mogli zobaczyć nasze wszystkie zabawki i akcesoria, jak to prosił ktoś w ankiecie ;) Nie przedłużając, więc, zaczynam.

Zakupy:


  1. Biedronkowe koło - nie z biedronki a facebooka, :D Tak, zaczynam myśleć na "poważnym" zabraniem się za agility.
  2. Szarpak wzmacniany Hug Dog - o nim będzie w osobnym poście.
  3. Książka "Wybór i wychowanie szczeniaka" - razem z nr.5 zdobyta poprzez wymianę, nie polecam.
  4. Książka "101 psich sztuczek" - o niej też będzie osobna notka, powiem jedno: nie zachwyciła mnie.
  5. Książka "Sznaucery" z serii hobby - zdobyta poprzez wymianę, do niej jeszcze nie sięgnęłam, bo nie miałam czasu. Na pewno pojawi się jakaś wzmianka lub osobna notka.
  6. Butelka podróżna Trixie - zdradzę wam wszystkie plany, butelka będzie bohaterką, którejś notki.
  7. Kong, bałwanek M - jak już wiecie o niem też będzie post. Nie zauroczył mnie...
  8. Tajemna zabawka - tak, zamówiłam przyszła. Niestety nie pokażę, ponieważ do grudnia nie mogę otworzyć paczki ;)
Rzeczy posiadane: 


  1. Jeansowy, plamisty szarpak - kiedyś mi się nudziło i splotłam cuś takiego, rudy za nim nie przepada.
  2. Lina - najtrwalsza zabawka, teraz poszła w odstawkę, ale trzyma się już ok. 1,5 roku.
  3. Mysze - w pudle z zabawkami można znaleźć i psie i kocie rzeczy, z tym, że te kocie walają się też po domu. Simba lubi zabierać taką myszę i czekać aż ktoś go będzie gonić.
  4. Pompon - a dokładniej futerko na drucie tak poskładane. Tutaj sprawa ma się tak samo jak z myszami.
  5. JW Pet Crackle Ball -w środku jest już tylko mały twardy kawałek butelki, który nie chce dać się przeciąć. 
  6. Zabawka od maxi zoo - do niedawna najukochańszy niezniszczalny gryzak.
  7. Zabawka z gazetki "mój pies i kot" - a właściwie jej części. To były trzy kółka włożone jedno w drugie, to, które było w środku puściło i przy porządkach poszło do śmieci.
  8. Piankowa piłka - nie wiem nawet skąd się wzięła w zabawkach, ale niech leży. 
  9. Zabawka Bite me - kupiona w biedronce, fajny gryzak, cud, że jeszcze się trzyma.
  10. Chuckit erratic ball - leży zapomniana, rudy za piłkami nie biega więc leży sobie zapomniana.
  11. Jolly ball - o niej będzie osobny post.

  1. Linka - kocia smycz na spacery (wr...), psia linka do pływania, ewentualnie wyjazdowa treningówka.
  2. Kolczatka - prawie popsuta, znaczy jak widać skórzany pasek oderwany (pies pociągną) ale jest jeszcze jedna sprawna dziurka więc dziadostwa wyrzucić nie można...
  3. Obroża - jedna jedyna, towarzyszy nam od początku, brązowa w łapki. 
  4. Kaganiec baskerville - o nim będzie osobna notka jak skończymy przyzwyczajanie. Ktoś ma pomysł jak walczyć z agresją do innych psów w kagańcu ? 
  5. Szelki - jedyne jakie posiadamy 
  6. Smycz - pleciona z linki treningowej, raczka raz się przerwała ale oprócz tego trzyma się już ze 2 lata.
  7. Halter - bodajże z trixie ale reki sobie nie dam uciąć. 

czwartek, 1 października 2015

Psie wyzwanie minimalistki

Miałam wieeelki dylemat, pisać o projekcie czy o naszych wszystkich nabytkach ? Wreszcie zdecydowałam o projekcie, ponieważ przeglądając blogi znalazłam jakiś zbiorowy brak motywacji...

Tak więc, o co chodzi ?
Rozpisujemy sobie plan na 21 dni. Nie mają to być jakieś trudne zadania (chociaż jeśli macie ambicje nikt wam nie zabroni dać wyzwań z kosmosu ;) , tylko proste - nawet banalnie. Nie wiem czy wy tak macie, ale ja po zrealizowaniu kilku planów jestem wniebowzięta, szczególnie, że zawsze zakładam najdłuższy czas nauki.

Ile to, to trwa ?
Cały projekt trwa 21 dni, aczkolwiek można wykonywać kilka zadań dziennie, wtedy skończy się szybciej.
Dlaczego 21 dni ? (Klik)
My zaczęliśmy 19.09 więc kończymy 20.10.

Skąd ten pomysł ?
Wyzwanie minimalistki stworzyła autorka bloga "Simplicite" (link wyżej). Na psi projekt zostało to przerobione przez "Białego Jack'a", a ja dowiedziałam się o projekcie z bloga Biscuit Life.


Nasze cele ?

1. Skończyć szelki i szarpak - wszystko trzeba pozszywać i mam nadzieję, że dzięki wyzwaniu w końcu mi się zechce za to zabrać.
jeśli chodzi o *może ... to nie zdradzę o co chodzi bo to tajemnica :D Ale dlatego "może", bo wykonanie tego nie jest w 100% zależne ode mnie.
2. Znaleźć kilka przepisów na pastę do kong'a - no i się wydało :p Tak mamy to ustrojstwo i moja opinia nie jest o nim najlepsza ale to kiedy indziej.

3. Do grudnia nie kupować nic psu - Cel moim zdaniem najtrudniejszy ale damy radę. Ale co oznaczają tajemnicze gwiazdki ? Na dole jest dopisek, którego nie złapałam. Tak więc te dwie gwiazdki trochę zmieniają sens całego punktu, ponieważ: mam wybrane rzeczy, które chce kupić futrowi, genialna ja wymyśliłam jeszcze trudniejszą rzesz do zrobienia mianowicie: mogę kupić rzeczy z listy "to chcę" ale do grudnia nie mogę ich rozpakować...

4. Ogarnąć zabawki - wszak nie mamy ich wybitnie dużo, ale prawie wszystkim przydało się wietrzenie i mycie ;)

5. Uporządkować karty w przeglądarce - tak zaczynając od pkt.4 zaczyna się seria "uporządkować" więc, może karty jak karty, ale wszystkie zapisane są albo związane z psami, albo są to psie blogi ewentualnie ciekawe strony dotyczące psów.

6.Uporządkować pulpit - nie jestem pewna czy tylko ja tak mam ale pulpit po kilku tygodniach nicnierobienia wygląda jak po jakiejś ikonkowej wojnie. Masa folderów, zdjęcia luzem, masakra. Pragnę dodać, że na pulpicie nie mam prawie nic oprócz psich zdjęć i filmów :D

7. Uporządkować psie informacje - walające się kartki z pomysłami, wyjaśnieniami zachować czy nawet te w głowie....

8. Zrobić listę sztuczek - tak mnie coś naszło. Po prostu gdy zostawię psa z kimś chcę mieć coś takiego co daję i proszę o przepracowanie tego oraz to też się pokrywa z zadaniem wyznaczonym w zeszycie treningowym "przenieść wszystkie sztuczki na dwór"

9. Skompletować psi niezbędnik - chodzi o miejsce gdzie będą wszystkie rzeczy potrzebne na dłuższy spacer, żebym nie musiała ich szukać pół godziny po całym domu ;)

10. Luźno planować tydzień dopisek /miesiąc - już po wydruku stwierdziłam, że lepszy będzie plan miesiąca, ale że nie chciałam marnować papieru po prostu to dopisałam. Tydzień to dla nas zdecydowanie za mało aczkolwiek np. w ferie czy wakacje plan tygodnia może się przydać.

11. Więcej treningów na zewnątrz - przez zimno rozleniwiłam się i głównie ćwiczymy w domu, wyzwanie ma mnie zmotywować do pracy na zimnie.

12. Więcej pozytywnej energii i cierpliwości - pozytywna energia odnosi się do treningów a cierpliwość najbardziej do przywołania ale także do czekania aż pies wreszcie skupi się na mnie.

13. Noś woreczki - Fakt faktem w wakacje nie bylo z tym problemu, dlaczego ? W spodniach "spacerowych" miałam je poupychane a teraz wracam ze szkoły zostawiam plecak i od razu wychodzę z psem. Teraz o woreczkach muszę pamiętać...


14. Zabierać na spacery szarpak - jest to wprowadzenie do czegoś na co zbieram się baardzo długo mianowicie: zabawa jako nagroda. Rudy nie nakręca się na zabawki tak bardzo jakbym tego chciała, a jak on ma humor do szarpania nie mamy zabawki...

15. Popracować nad relacją pies - aparat - chyba dokładniej powinno być nad zostawaniem ale co tam. Chodzi o okropne kładzenie uszu po sobie.

16. Znaleźć jakieś psie przepisy - noo dobra karma jest strasznie droga, a nawet dobre smaki nie są tanie więc może polecimy po kosztach tworząc psiepisy ?

17. Poszukać materiałów do... - tutaj zdradzę tylko, że potrzeba nam mega dużo ortalionu lub podobnego materiału ;)

18. Odebrać zaświadczenie o szczepieniu o=przeciw wściekliźnie - szczepienie było ale zaświadczenia nie mamy, jak ? Przy okazji spotkania dostałam od znajomej pani weterynarz szczepionkę, więc Simba był szczepiony w domu przeze mnie, a zaświadczenie miało być przy okazji, ale teraz zaczynamy "poznawać świat" więc się przyda.



19. Pójść na (przynajmniej) jeden spacerek z nowym, nieznanym psem - z tym jednym psem to przesadziłam, ale jak uda się więcej to będzie więcej motywacji, dokładnie mamy 2 spacerki już dogadane, jeden w trakcie planowania (mówiąc o pierwszym spotkaniu), a później ma być kolejny już z psem poznanym.

20. Przeglądnąć książki i zaznaczyć, których sztuczek chcę nauczyć psa - tak, u nas nauka sztuczki to nie jest hop siup, przeważnie muszę wypróbować min. 2/3 metody a później opracować własną.

21. Jesienna sesja zdjęciowa po naszemu - filmiki dopiero będą się pojawiały gdy: zainwestuję w jakąś kamerkę lub nabędę aparat/lustrzankę, który przy poruszeniu nie rwie materiału. Być może (powtarzam może) pojawi się wyjątkowo w niedzielę/poniedziałek. A wracając do tłumaczenia punktu "sesja po naszemu" czyli inaczej kilka(naście) spacerów w fajne miejsce i robienie zdjęć ;)



Jak widać niektóre cele są już zaliczone na różowo, ale więcej o nich będzie w podsumowaniu :D

*************

Następny post będzie o naszych zdobyczach, a później ? Co wolicie: świadomość łap czy recenzję konga ? A i wybierajcie pomiędzy tajemnymi numerkami 1 lub 2....

niedziela, 27 września 2015

Co się działo przez wrzesień...

Może zacznę od wyjaśnień - dlaczego tak długo nas nie było ? Otóż... tak jak pisałam coś dziwnego stało się z aparatem do tego czytnik sam z siebie przestał działać, no... i skupiłam się na męczeniu psa...
Ale za to mogę (no prawie) pochwalić się efektami tego męczenia, mianowicie: 
- opanowaliśmy ukłony w domciu, a rudemu tak się spodobały, że przy przeciąganiu zostaje kilka sekund w tej pozycji, na dworze dajemy radę choć idzie trochę gorzej.

Nikon już nie zamazuje tła :(
- Umiemy obroty. Zdecydowałam się na gest + komenda i raczej tego nie będę zmieniać, nie wydaje mi się, to sztuczka "pierwszej" potrzeby żeby pies reagował na samą komendę ;) 
- Świadomość łap. Mamy to - rudy idealnie to opanował i nieświadomie podłożyłam pod to komendę więc, strzeżcie się.





- Wreszcie naumieliśmy się ósemki. No prawie, dokładniej mówiąc Simba wie co to i jak to zrobić ale robi to niechętnie. Nie skupiałam się nad dodaniem temu dynamizmu, pewnie będzie jak prawie zawsze, po kilku tygodniach/miesiącach każę mu wykonać tą sztuczkę, a on zrobi to z chęcią. 
- Nauczyliśmy się cofać, tylko w domu, kilka kroków po prostej-krzywej ale jest. Stwierdziłam że kilka kroków w domu mi starczy, teraz tylko przenieść to na zewnątrz...
- Wskakiwanie na ręce -  dałabym sobie rękę uciąć, że Simba nie będzie lubił tej sztuczki. Nie podoba mu się bliskość człeka, takie trzymanie ogranicza mu ruchy, ale się myliłam. No prawie... Dokładniej rzecz biorąc mój pies umie przeskakiwać prze nogę podniesioną pod kątem prostym do ciała i to nam pomogło. Sztuczka została zrozumiana w 1/2 dni - u nas wystarczyło pokazać, że na jedną komendę skarze się przez nogę, a na inną na nogę. I tak zostało. U nas nie ma jak np. u Wiktorii i Reksa: rozbieg -> skok -> złapanie psa. U nas musi być po naszemu czyli: podejście do nogi -> zastanowienie się (w tym czasie człowiek musi wypowiedzieć komendę ze 3 razy - bo może się rozmyśli) -> skok na nogę -> złapanie psa. Zauważyłam, że Simbie wariant "skok na nogę" bardziej się podoba, bo przez chwilę na 2/3/4 łapy na moim udzie co dodaje mu pewności. Co nie zmienia faktu, że to umiemy.

Wszystkiego naumieliśmy się między 1-21 września. Oprócz tego mamy fajny patent na pas biodrowy:
Na pasek nerki zakładamy 2 metalowe kółeczka (odpowiednio, jedno po jednej stronie, drugie po drugiej). Do obu kółek przywiązujemy lub przyszywamy po kawałku mocnego sznurka/linki (można przyszyć cienkie taśmy nośne). Oba końce linki/sznurka/taśmy nośnej mocujemy do trzeciego metalowego kółka i gotowe.    Czy choć jedna osoba zrozumiała ?

Chociaż jakby się przyjrzeć...

Poczyniliśmy też kilka zakupów i macie wybór: chcecie czekać na recenzje i dowiadywać się po kolei co, gdzie, jak czy chcecie krótkie info o wszystkim razem ? 

Oprócz tego wybraliśmy się na spacerek z nowymi psiakami. Tutaj chciałam podziękować Fibi i Ginni za ten spacerek (ni nie z nimi ale dzięki nim). Dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty a z resztą co ja się będę rozpisywać. Sami zobaczcie (klik)
Na spacer dojechaliśmy do Rzeszowa. Poznaliśmy Gabę, Nikiego oraz Sammiego. Noo i poznaliśmy Rzeszowskie pola :D Spacer był super, Simba i Sammy przypadli sobie do gustu, od drugiego wejrzenia, bo przed poznaniem psów zapomniałam zdjąć kaganiec (tak, dalej walczymy z kagańcem). Po puszczeniu psiaków prawie od razu zaczęły się bawić. No prawie, bo szelciak był lekko obrażony za ofuknięcie, za to rudy zachowywał się jak gdyby nigdy nic. Ale po chwili było widać, że rude futro zostało zaakceptowane. Z tego co się dowiedziałam to tez przez "sposób zabawy" a dokładniej umiejętność wywoływania zawałów u właścicieli - pies biegnie z zawrotną prędkością  do zwierzaka na smyczy lub bez niej i zaczyna hamować w ostatnim momencie, wtedy sobie myślisz "zaraz się zderzą" - nic bardziej mylnego - rudy potrafi prawie stanąć w miejscu. Zawsze zatrzymuje się milimetry od psa lub go omija (stłuczki są gdy inny zwierz odskakuje a Simba w tamtą stronę skręca :D). Spacer według mnie był udany mimo pogody.


Niki





















Sammy


Psiarze z podkarpacia (lub mogący tu dojechać na spacerek) poszukiwani !

Oprócz tego byłam za zawodach obi w Rzeszowie. Miałam być w dwa dni byłam tylko w niedzielę na jednej klasie. W sobotę przyjechałam z psem i miałam go przetransportować do brata, ale jak się okazało od punktu odbioru futra do punktu zawodów było strasznie daleko więc odpuściłam. W niedzielę jeszcze chciałam zerknąć do TK MAXX dlatego wyszłam wcześniej. Jak się okazało oprócz kilku fajnych zabawek - nie dla nas (plastikowe "rozgałęzienie", do którego wkręca się 4 plastikowe butelki ze smakami, cuś podobnego do tego (klik) - taka kostka ale chyba nie ta firma i zwłoki "czegoś"). Ale zdjęcia są, nie wrzucam wszystkich, uprzedzam - będę mieć czyszczony komputer więc prawdopodobnie wrzucę pusty post ze zdjęciami. 










Jeszcze ostatnie co teraz od was chcę to:
1. Wrzucam zdjęcie tego co mi się porobiło na karcie pamięci. Pierwszy folder to stare zdjęcia z samsunga a pozostałe to foldery nikona - w ogóle nic z tego nie rozumiem, jakoś dniami nie są poukładane bo np. w folderze mam zdjęcia z zawodów i spacerku, w innym same zawody a w następnym spacer, domowe...



2. Może ktoś polecić frisbee dla początkujących ? Tylko jakieś nie wiem... Najlepiej nie całkowicie plastikowe bo pies mi się zniechęci i tanie (główne kryterium) bo nie wiem czy futrowi się spodoba ;)

3. W ankiecie wyraziliście chęci na posty o nauce sztuczek, nadal chcecie ? Jak tak to jaka ? Wskakiwanie na ręce, obroty, ukłony, ósemka, slalom czy po naszemu "świadomość łap" czyli wchodzenie na coraz to mniejsze przedmioty ?

4. Chciałam poinformować, że na blogu pojawi się coś czego tu być nie powinno - niech zżera was ciekawość ;p

5. No tak, wiedziałam, że o czymś zapomnę - jak chcecie Q&A to zadawajcie pytania (najlepiej na maila) - temat dowolny ;)