środa, 28 października 2015

Psie wyzwanie minimalistki - koniec

Jak już wiecie z powodu psiej choroby zdecydowałam o zakończeniu wyzwania. Stwierdziłam, że troszeczkę to nie ma sensu kiedy chodzimy na 10 min spacerki, ponieważ kilka zadań się do tego sprowadza + nie chciałam psa przemęczać. Ale przejdźmy do podsumowania...


czwartek, 22 października 2015

Świadomość łap

Dzisiaj trochę o... świadomości łap. Jak ćwiczymy ? Jakie są moje tricki, pomysły co do tego ćwiczenia ? Czy przy tym ćwiczeniu rudy odnajduje mózg ?

piątek, 16 października 2015

Życie od zaplecza

Tym razem postanowiłam iż post będzie z tematu, który ktoś podsuną w ankiecie: nasze życie od zaplecza. Myślę też, że opiszę trochę moją organizację czasu oraz co robimy w związku z chorobą...

wtorek, 13 października 2015

Temat kwalifikujący się pod jesień...

Czy to zawsze tak jest: gdy jest dobrze coś musi się sypnąć, gdy jest źle to sypie się wszystko ? W sumie sypanie zaczęło się od więzi, Simba się nie skupia, woli inne psy, przy meega nakręcaniu ucieka.... Powód już znam, nawet szykowałam ala projekt żeby zmotywować siebie iii może innych...

piątek, 9 października 2015

Kong classic M

A jednak recenzja... Konga kupiłam nowego od pani z grupy na fb. Posiadamy rozmiar M. Tą zabawkę chyba każdy zna, w psim świecie to chyba już must have.
Jakby ktoś nie wiedział tłumaczę: Kong to zabawka na smakołyki, wkłada się ja do wydrążonego otworu w zabawce, a pies ma wydobyć żarełko.
Na blogach czy forach jest masa świetnych opinii więc co 3 latach go zakupiłam. Iii ?


Już po pierwszej zabawie ;)

niedziela, 4 października 2015

Nowości oraz to co już mamy

Efektu zaskoczenia już nie będzie, pod spodem pokażę wam co ostatnio kupiliśmy. W dalszej części będziecie też mogli zobaczyć nasze wszystkie zabawki i akcesoria, jak to prosił ktoś w ankiecie ;) Nie przedłużając, więc, zaczynam.

Zakupy:


  1. Biedronkowe koło - nie z biedronki a facebooka, :D Tak, zaczynam myśleć na "poważnym" zabraniem się za agility.
  2. Szarpak wzmacniany Hug Dog - o nim będzie w osobnym poście.
  3. Książka "Wybór i wychowanie szczeniaka" - razem z nr.5 zdobyta poprzez wymianę, nie polecam.
  4. Książka "101 psich sztuczek" - o niej też będzie osobna notka, powiem jedno: nie zachwyciła mnie.
  5. Książka "Sznaucery" z serii hobby - zdobyta poprzez wymianę, do niej jeszcze nie sięgnęłam, bo nie miałam czasu. Na pewno pojawi się jakaś wzmianka lub osobna notka.
  6. Butelka podróżna Trixie - zdradzę wam wszystkie plany, butelka będzie bohaterką, którejś notki.
  7. Kong, bałwanek M - jak już wiecie o niem też będzie post. Nie zauroczył mnie...
  8. Tajemna zabawka - tak, zamówiłam przyszła. Niestety nie pokażę, ponieważ do grudnia nie mogę otworzyć paczki ;)
Rzeczy posiadane: 


  1. Jeansowy, plamisty szarpak - kiedyś mi się nudziło i splotłam cuś takiego, rudy za nim nie przepada.
  2. Lina - najtrwalsza zabawka, teraz poszła w odstawkę, ale trzyma się już ok. 1,5 roku.
  3. Mysze - w pudle z zabawkami można znaleźć i psie i kocie rzeczy, z tym, że te kocie walają się też po domu. Simba lubi zabierać taką myszę i czekać aż ktoś go będzie gonić.
  4. Pompon - a dokładniej futerko na drucie tak poskładane. Tutaj sprawa ma się tak samo jak z myszami.
  5. JW Pet Crackle Ball -w środku jest już tylko mały twardy kawałek butelki, który nie chce dać się przeciąć. 
  6. Zabawka od maxi zoo - do niedawna najukochańszy niezniszczalny gryzak.
  7. Zabawka z gazetki "mój pies i kot" - a właściwie jej części. To były trzy kółka włożone jedno w drugie, to, które było w środku puściło i przy porządkach poszło do śmieci.
  8. Piankowa piłka - nie wiem nawet skąd się wzięła w zabawkach, ale niech leży. 
  9. Zabawka Bite me - kupiona w biedronce, fajny gryzak, cud, że jeszcze się trzyma.
  10. Chuckit erratic ball - leży zapomniana, rudy za piłkami nie biega więc leży sobie zapomniana.
  11. Jolly ball - o niej będzie osobny post.

  1. Linka - kocia smycz na spacery (wr...), psia linka do pływania, ewentualnie wyjazdowa treningówka.
  2. Kolczatka - prawie popsuta, znaczy jak widać skórzany pasek oderwany (pies pociągną) ale jest jeszcze jedna sprawna dziurka więc dziadostwa wyrzucić nie można...
  3. Obroża - jedna jedyna, towarzyszy nam od początku, brązowa w łapki. 
  4. Kaganiec baskerville - o nim będzie osobna notka jak skończymy przyzwyczajanie. Ktoś ma pomysł jak walczyć z agresją do innych psów w kagańcu ? 
  5. Szelki - jedyne jakie posiadamy 
  6. Smycz - pleciona z linki treningowej, raczka raz się przerwała ale oprócz tego trzyma się już ze 2 lata.
  7. Halter - bodajże z trixie ale reki sobie nie dam uciąć. 

czwartek, 1 października 2015

Psie wyzwanie minimalistki

Miałam wieeelki dylemat, pisać o projekcie czy o naszych wszystkich nabytkach ? Wreszcie zdecydowałam o projekcie, ponieważ przeglądając blogi znalazłam jakiś zbiorowy brak motywacji...

Tak więc, o co chodzi ?
Rozpisujemy sobie plan na 21 dni. Nie mają to być jakieś trudne zadania (chociaż jeśli macie ambicje nikt wam nie zabroni dać wyzwań z kosmosu ;) , tylko proste - nawet banalnie. Nie wiem czy wy tak macie, ale ja po zrealizowaniu kilku planów jestem wniebowzięta, szczególnie, że zawsze zakładam najdłuższy czas nauki.

Ile to, to trwa ?
Cały projekt trwa 21 dni, aczkolwiek można wykonywać kilka zadań dziennie, wtedy skończy się szybciej.
Dlaczego 21 dni ? (Klik)
My zaczęliśmy 19.09 więc kończymy 20.10.

Skąd ten pomysł ?
Wyzwanie minimalistki stworzyła autorka bloga "Simplicite" (link wyżej). Na psi projekt zostało to przerobione przez "Białego Jack'a", a ja dowiedziałam się o projekcie z bloga Biscuit Life.


Nasze cele ?

1. Skończyć szelki i szarpak - wszystko trzeba pozszywać i mam nadzieję, że dzięki wyzwaniu w końcu mi się zechce za to zabrać.
jeśli chodzi o *może ... to nie zdradzę o co chodzi bo to tajemnica :D Ale dlatego "może", bo wykonanie tego nie jest w 100% zależne ode mnie.
2. Znaleźć kilka przepisów na pastę do kong'a - no i się wydało :p Tak mamy to ustrojstwo i moja opinia nie jest o nim najlepsza ale to kiedy indziej.

3. Do grudnia nie kupować nic psu - Cel moim zdaniem najtrudniejszy ale damy radę. Ale co oznaczają tajemnicze gwiazdki ? Na dole jest dopisek, którego nie złapałam. Tak więc te dwie gwiazdki trochę zmieniają sens całego punktu, ponieważ: mam wybrane rzeczy, które chce kupić futrowi, genialna ja wymyśliłam jeszcze trudniejszą rzesz do zrobienia mianowicie: mogę kupić rzeczy z listy "to chcę" ale do grudnia nie mogę ich rozpakować...

4. Ogarnąć zabawki - wszak nie mamy ich wybitnie dużo, ale prawie wszystkim przydało się wietrzenie i mycie ;)

5. Uporządkować karty w przeglądarce - tak zaczynając od pkt.4 zaczyna się seria "uporządkować" więc, może karty jak karty, ale wszystkie zapisane są albo związane z psami, albo są to psie blogi ewentualnie ciekawe strony dotyczące psów.

6.Uporządkować pulpit - nie jestem pewna czy tylko ja tak mam ale pulpit po kilku tygodniach nicnierobienia wygląda jak po jakiejś ikonkowej wojnie. Masa folderów, zdjęcia luzem, masakra. Pragnę dodać, że na pulpicie nie mam prawie nic oprócz psich zdjęć i filmów :D

7. Uporządkować psie informacje - walające się kartki z pomysłami, wyjaśnieniami zachować czy nawet te w głowie....

8. Zrobić listę sztuczek - tak mnie coś naszło. Po prostu gdy zostawię psa z kimś chcę mieć coś takiego co daję i proszę o przepracowanie tego oraz to też się pokrywa z zadaniem wyznaczonym w zeszycie treningowym "przenieść wszystkie sztuczki na dwór"

9. Skompletować psi niezbędnik - chodzi o miejsce gdzie będą wszystkie rzeczy potrzebne na dłuższy spacer, żebym nie musiała ich szukać pół godziny po całym domu ;)

10. Luźno planować tydzień dopisek /miesiąc - już po wydruku stwierdziłam, że lepszy będzie plan miesiąca, ale że nie chciałam marnować papieru po prostu to dopisałam. Tydzień to dla nas zdecydowanie za mało aczkolwiek np. w ferie czy wakacje plan tygodnia może się przydać.

11. Więcej treningów na zewnątrz - przez zimno rozleniwiłam się i głównie ćwiczymy w domu, wyzwanie ma mnie zmotywować do pracy na zimnie.

12. Więcej pozytywnej energii i cierpliwości - pozytywna energia odnosi się do treningów a cierpliwość najbardziej do przywołania ale także do czekania aż pies wreszcie skupi się na mnie.

13. Noś woreczki - Fakt faktem w wakacje nie bylo z tym problemu, dlaczego ? W spodniach "spacerowych" miałam je poupychane a teraz wracam ze szkoły zostawiam plecak i od razu wychodzę z psem. Teraz o woreczkach muszę pamiętać...


14. Zabierać na spacery szarpak - jest to wprowadzenie do czegoś na co zbieram się baardzo długo mianowicie: zabawa jako nagroda. Rudy nie nakręca się na zabawki tak bardzo jakbym tego chciała, a jak on ma humor do szarpania nie mamy zabawki...

15. Popracować nad relacją pies - aparat - chyba dokładniej powinno być nad zostawaniem ale co tam. Chodzi o okropne kładzenie uszu po sobie.

16. Znaleźć jakieś psie przepisy - noo dobra karma jest strasznie droga, a nawet dobre smaki nie są tanie więc może polecimy po kosztach tworząc psiepisy ?

17. Poszukać materiałów do... - tutaj zdradzę tylko, że potrzeba nam mega dużo ortalionu lub podobnego materiału ;)

18. Odebrać zaświadczenie o szczepieniu o=przeciw wściekliźnie - szczepienie było ale zaświadczenia nie mamy, jak ? Przy okazji spotkania dostałam od znajomej pani weterynarz szczepionkę, więc Simba był szczepiony w domu przeze mnie, a zaświadczenie miało być przy okazji, ale teraz zaczynamy "poznawać świat" więc się przyda.



19. Pójść na (przynajmniej) jeden spacerek z nowym, nieznanym psem - z tym jednym psem to przesadziłam, ale jak uda się więcej to będzie więcej motywacji, dokładnie mamy 2 spacerki już dogadane, jeden w trakcie planowania (mówiąc o pierwszym spotkaniu), a później ma być kolejny już z psem poznanym.

20. Przeglądnąć książki i zaznaczyć, których sztuczek chcę nauczyć psa - tak, u nas nauka sztuczki to nie jest hop siup, przeważnie muszę wypróbować min. 2/3 metody a później opracować własną.

21. Jesienna sesja zdjęciowa po naszemu - filmiki dopiero będą się pojawiały gdy: zainwestuję w jakąś kamerkę lub nabędę aparat/lustrzankę, który przy poruszeniu nie rwie materiału. Być może (powtarzam może) pojawi się wyjątkowo w niedzielę/poniedziałek. A wracając do tłumaczenia punktu "sesja po naszemu" czyli inaczej kilka(naście) spacerów w fajne miejsce i robienie zdjęć ;)



Jak widać niektóre cele są już zaliczone na różowo, ale więcej o nich będzie w podsumowaniu :D

*************

Następny post będzie o naszych zdobyczach, a później ? Co wolicie: świadomość łap czy recenzję konga ? A i wybierajcie pomiędzy tajemnymi numerkami 1 lub 2....