niedziela, 14 maja 2017

Warzywa Planet Dog


Producent:

Planet dog, póki co nasza najukochańsza firma. Zabawki są bardzo miękkie, idealne do memlania a do tego wytrzymałe. W pięknych kolorkach, czego chcieć więcej ? No dobra wiem, troszkę niższej ceny ale life is brutal jak to powiadają, nie można mieć wszystkiego.

Wymiary&Kolory

Warzywka (i owocki ;) możemy dostać tylko w jednym wariancie kolorystycznym i wizualnym dla każdego rozmiaru. A rozpiętość rozmiarowa jest duża ! Od XS aż po XL

Czas testów:

Najdłużej jest u nas marchewka (od grudnia 2016) a najkrócej malinka (kwiecień 2017)
Marchewka + Karczoch ;)

Zacznijmy od przeznaczenia zabawek. Otóż mogą być wykorzystywane jako kongi, marchewce jest blisko do 'bezpiecznego patyka', a malince do piłki. Truskawka czy karczoch też mogą sprawdzić się w roli aportu dodając lekko nieprzewidywalne odbijanie. Zabawki powinny pachnąć miętą, niestety mi pachną tylko malinka z truskawką i ewentualnie lekko karczoch. Dodatkowo większość z nich raczej nie jest fotogeniczna.

Wymiary:
Największa średnica: ok. 8 cm
Najmniejsza średnica: ok. 5 cm
Otwór: ok. 2,5 cm
Wysokość: ok. 15 cm

Bakłażana najbardziej lubimy i najczęściej używamy do wypychania żarciem. Dużo mieści, a rudy musi się namęczyć żeby zdobyć pasztet. Wreszcie jakiś 'kong' spełnia zadanie zajmowania psa na dłużej.
Zabawka jest prawie sztandarowym planet dogiem - nawet mała ilość śliny powoduje że wypada z pyska ale niestety pachnie pasztetem nie miętą. Pewnie dlatego rudy czasem wyciąga go z pudła na zabawki, liże i piszczy bo jest pusty.
Można go napełnić wszystkim co sobie zamarzymy, można zamrozić, można aportować, odbija się w pewien sposób nieprzewidywanie, pływa choć przy najmniejszym dotknięciu idzie na dno po to żeby później znowu wypłynąć.
Bakłażan jest miękki, taki miękki, miękki jakby nie złapać dwoma rękami da się zgiąć w placek.
Niestety mimo regularnego moczenia (i mycia szczoteczką co jak dla mnie mało daje) bakłażan śmierdzi mieszanką płynu do mycia naczyń i pleśni.

Wymiary:
Największa średnica: ok. 5,5 cm
Najmniejsza średnica: ok. 2,5 cm
Otwór: ok. 3 cm
Wysokość: ok. 19 cm

Tak jak bakłażan można nią czyścić dywan z kudełek bo wszystko do oślinionej ładnie się lepi a jest wygodniejsza do trzymania. Karotka nie jest zabójczo miękka, coś jak chuckitowy max glow, nadrabia to mięsistością. Także unosi się na wodzie, także jest śliska po oślinieniu i także nie pachnie już miętą.
Wydobywanie z niej żarcia nie jest wielką filozofią, aczkolwiek zabawa nie kończy się szybko, rudy ma za krótki język więc musi się troszkę namęczyć żeby wyciągnąć cały pasztet.
Mycie jest już prostsze, po pierwsze widać resztki, po drugie nie myjemy na oślep.

Wymiary:
Największa średnica: ok. 8 cm
Otwór: ok. 1,5 cm
Wysokość: ok. 11 cm

Najnowszy nabytek, a już przestał pachnieć, no jakby się uprzeć...Miłość od pierwszego wejrzenia, a kupiony na samym końcu.
Nie dość że jest najmiększy z całej ferajny to jeszcze dodatkowo lekko mięsisty. Niestety nie przeszkadza mu to w próbach wypadania z pyska kiedy jest ośliniony. 'Liście' troszkę pomagają, więc przoduje też jeśli chodzi o trzymanie się w pysku między śliskimi planet dogami, bo są i warzywka, które o dziwo śliskie nie sa.. Ale tutaj o karczochu.
Tak samo jak poprzednie zabawki, unosi się na wodzie. Odbija się nieprzewidywanie a mycie to tragedia, dla tych którzy zdecydują się go wypchać.. Otóż karczoch na jedzenie nie jest, otwór nadaje się tylko ewentualnie na suchą karmę a po niej nie za bardo trzeba dokładnie myć.

Wymiary:
Największa 'średnica': ok. 7 cm
Otwór: ok. 2,5 cm
Wysokość: ok. 9,5 cm

Po myciu o dziwo truskawka zaczęła pięknie pachnieć połączeniem płynu do mycia naczyń i mięty.
Jak na moje standardy owocek jest dość twardy, można ją napchać żarciem i mimo małych gabarytów na prawdę zajmuje mi psa na długo. Odbija się nieregularnie, unosi na wodzie, łapie kudły, wygląda gorzej niż w internecie... Jednym słowem, słownikowy planet dog.
Bakłażan mieści dużo, marchewka może być patykiem, karczoch jest miękki.. truskawki na ich tle tak na prawdę nie wyróżnia absolutnie nic oprócz rozmiaru.

Wymiary:
Średnica: ok. 4,5 cm
Otwór: ok. 1,5 cm
Wysokość: ok. 5 cm

Ostatnie dwa owoce razem, gdyż wszystko już tak na prawdę zostało powiedziane. Żaden z nich raczej kongiem nie będzie, od biedy malinka na kocią karmę ale, tez na jakieś pięć minut. Będąc już przy malince: pachnie podobnie jak truskawka, jest dość twarda i nie nadrabia tego mięsistością, jedyna zabawka z tej 'kolekcji', która wydaje się nie chcieć wypadać z pyska. Wydaje ? Malinka była kupiona do zabaw rudego w domciu, niestety jak to bywa, pies ma multum większych zabawek więc malinki nawet nie zauważa. Jeszcze dam mu szanse, jak nie to będzie sobie stała i wyglądała na półce.
A papryczka ? Jest mała, otwór jest chyba tylko po to, żeby dało się ugniatać, papryczka jest tak typowo mięsista.

Wymiary:
Średnica: ok. 4,5 cm
Otwór: ok. 1 cm
Wysokość: ok. 8,5 cm

+ miękkość
+ unoszą się na wodzie
+ nieregularne odbijanie
+ desing (chociaż dla mnie i tak truskawka i marchewka są okropne :D)

+/- różnorodność - każde warzywko ma inne cechy, fajnie ale też szkoda bo nie każdy może mieć wszystkie

- mycie
- zapach mięty, który później zanika

Edit: wyjaśnienie dotyczące 'rowków' widocznych na zdjęciach. Jest to normalny proces niszczenia zabawki, jak wszyscy wiemy niezniszczalne rzeczy to tylko te nieużywane. Mimo to mam nadzieję że warzywka będą z nami jeszcze długo (ciekawam jak długo) 

8 komentarzy:

  1. Mamy marchewkę i bakłażana,kusi mnie karczoch, ale... Skoro dwa pierwsze szału nie zrobiły to chyba tylko cud sprawiłby, że psy pokochałyby go :D także sobie odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie mam nic z planet doga 😢
    Ale mam w planach planetkę, no i teraz dzięki tobie bakłażana i marchewkę, bo wydają się idealnie pasować do moich psów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już odwrotnie prawie mam wszystko co mieć mogę :D
      Polecam szczególnie bakłażana chociaż te 'ryski' czy jak to nazwać są troszkę dziwne...

      Usuń
  3. U nas sprawdził by się bakłażan, ale powątpiewam w jego wytrzymałość. Tym bardziej gdy widzę odchodzącego(?) liścia. Na papryczce też widoczne nacięcie. Nasz czarny Kong się sprawdza rewelacyjnie i nie ma żadnych znaków użytkowania. Chyba musiało by powstać coś na prawdę mega konkurencyjne bym się na to zdecydowała. No i wydaje mi się, że cena za planet dog'a jest mocno zawyżona. Gdybym miała wybierać pokusiłabym się na konga, szkoda że mają tylko te swoje klasyczne warianty i w ostatnim czasie mało nowości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papryczka jest mała ;) Ją akurat pokonał chihuahua.
      Jeśli chodzi o bakłażana to liść ponoć jest częstym problemem i on jeszcze nie odchodzi. Po protu tam jest taka dziurka, z tego ci widzę zielona część jest po prostu doklejona na resztę i tam właśnie w jednym miejscu puściło kłaczenie ścianek ;)
      Rudy pokonał czerwonego konga, warzywka póki co nie umarły

      Usuń
  4. Planet dog firma marzeń, planetka kusi od dawna, ale po wielkim szale golfowej to chyba właśnie ta białka kulka trafi do nas pierwsza, warzywa z tej firmy do mnie nie przemawiają, jedynie malina mega podoba mi się wizualnie, ale oprócz aportu nie widzę dla niej rozwiązania.

    Pozdrawiamy H&F
    Nasz blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarpak panie !
      Mi się najmniej podobają marchewka i truskawka, po dłuższym zastanowieniu papryczka też jest słaba.
      Ja tam jeszcze pamiętam jak był szał na planetki jakie to one miękkie nie są a przy golfiku zwykła planetka to przecież kamień :D

      Usuń

Chcesz wyrazić swoją opinię lub zapytać o coś ? Pisz śmiało, każdy komentarz daje mi ogromnego kopa do działania. Dzięki, że komentujesz