niedziela, 2 lipca 2017

Zawieszka Petmark


Producent:
Petmark (Klik) to stosunkowo nowa na rynku firma. Oferują nam adresówki z kodem QR połączonym z internetowym profilem zwierzaka.
Wymiary&Kolory
Mamy do wyboru aż 6 kolorów: niebieski, zielony, fioletowy, czarny, różowy i czerwony. A także dwie wielkości: małą o średnicy 2,5 cm i dużą o średnicy 3 cm. 
Czas testów:
Ponad miesiąc
Użytkowanie nie było specjalnie ostre, rudy postanowił znowu sam o sobie decydować przez co nie było jakiś ekstremalnych testów w naszym wykonaniu, ot kilka spacerów bez smyczy i treningów. Mimo to jestem zaskoczona wyglądem adresówki, na prawdę nie było robione nic specjalnego ! Nawet na spacer z Czitą nie została wzięta... Będąc przy trwałości, przy kupowaniu obroży specjalnie nie zwracam uwagi na ten specjalny zaczepik do adresówki, trzeba zazwyczaj dopłacać a mi nie przeszkadza jak zawieszka majta się przy kółku na smycz. Niestety kółeczko Petmarka nie poradziło sobie z moim przyzwyczajeniem (zapięłam adresówkę na kółko na smycz), pierwsze założenie kółeczko baaardzo poluźnione, zacisnęłam kombinerkami i lecim, najwyżej się zgubi. Miałam jej nie ściągać do końca życia z drzewek ale uświadomiłam sobie, że nie mam żadnych ładnych zdjęć na psie a miałam ochotę na inny wzorek obroży. Błąd. Przy ściąganiu kółko całkowicie się odkształciło, musiałam zmienić na własne.
Jak działa przy zagubieniu psa ? Zapobiegawczo :D Psa słyszę cały czas jak mi spieprzy pójdę za dźwiękiem. Taki żarcik, bo jak wiecie nie lubię robić z psa krowy. Psa to jeszcze, przepraszam ale nie wyobrażam sobie kota z metalową adresówką, taka sama krzywda jak dzwoneczek przy obroży.
Baaardzo podoba mi się internetowy profil zwierzaka. Potencjalny znalazca, który chciałby zatrzymać pięknego pieska może wejść na stronę i stwierdzić, że piesek nie jest już taki piękny bo uszkodzony ;) Zdecydowanym minusem jest fakt, że: nie każdy wie co to jest kod QR, nie każdy w każdym momencie ma internet. Swego czasu jak miałam jeszcze nowy telefon i zależało mi żeby był nowy a wiedziałam, że niestety przy takich czy innych spacerach/wypadach szybko mi się popsuje znając me zdolności, zabierałam starą dobrą ceglastą nokię. I co tu wtedy zrobić z taką adresówką ?
Pomysł uważam za świetny dla młodszego pokolenia, które uwielbia mieć wszystko na tacy bez męczenia się, skanuje i mam. Przypuszczam też że jeśli zgubiony pies będzie uczestniczył na przykład w wypadku (ale nic mu sie nie stanie) to o o ile policja złapie psa nie za bardzo będzie się bawiła we wchodzenie na stronę i szukanie numeru. Za to z drugiej strony jeśli psu się coś stanie to można go zabrać do weterynarza, który już coś o psie wie, nawet jeśli nie to w informacjach można co nieco napisać o chorobach psa, ja już jestem spokojna że o ile ktoś się zainteresuje to weterynarz będzie wiedział cośkolwiek o psie, a uwierzcie mi że tutaj aż czterech weterynarzy dziwiło się, że rude ma wadę serca !
Będąc maniakiem obróżek i biorąc pod uwagę fakt, że nie zawsze chce mi się przepinać adresówki, które są właśnie na kółeczkach ucieszyłabym się z możliwości kupienia na przykład trzech takich samych petmarków tj żeby kod QR odsyłał do jednej strony. Rejestrować około 10 adresówek na jednego psa ? Da się przeżyć, ale jak pies zwieje to szukaj z którą adresówką.
Z wielką radością przyjęłabym także możliwość dodania numeru telefonu od razu na adresówce.

+ możliwość wpisania weterynarza, który zna naszego psa oraz psich chorób, które będą pomocne innemu wetowi
+ możliwość zniechęcenia potencjalnego 'nowego właściciela' informacjami o psie ;)
+/- metal - głośna
- brak numeru telefonu (nie każdy wie co to kod QR czy ma internet)
- kółeczko
- przy dość oszczędnym i delikatnym noszeniu adresówka wygląda jak niektóre po dwóch latach

A Wy co sądzicie ?


5 komentarzy:

  1. Właściwie nie widzę w tym sensu, skoro adresówka ma pomóc to wystarczy na niej numer telefonu. Szybciej i bardziej dostępne. Dlatego nie chciałam testować tego produktu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się strasznie spodobał fakt wpisania chorób psa, zawsze to jakieś zabezpieczenie, jak pies zacznie się dusić po takiej informacji weterynarz będzie już wiedział co podać ;)
      Adresówkę brałam z taką myślą, bo osobiście (zakładając że mam samochód a chyba jakieś 90% naszego społeczeństwa ma) najpierw jadę z duszącym się psem do weta a później dzwonię do właściciela. Niestety (mój błąd) nie dopytałam z jakiego jest materiału, na oko wyglądała na plastik. Teraz na pewno będę brać ją w pola bo nawet jak psa nie widzę to słyszę, awsze jakieś dodatkowe zabezpieczenie :D

      Usuń
  2. Dla mnie idea tej adresatki jest okej, ale za jakieś kilka-naście/dziesiąt lat. Osobiście bym temu nie zaufała. Wiadomo lepszy rydz niż nic jednak w tym przypadku ufam klasykom - numer telefonu. Tak sobie teraz myślałam, że w sumie by faktycznie przetestować ten rodzaj adresatki to trzeba by było... zgubić psa. I to tak prawdziwie, wtedy wyjdzie czy znalazca wie jak zacząć szukać właściciela. No ale cóż, nikomu takich testów nie życzę :)
    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado | Biscuit life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodzież na pewno ;) Starsi (w rozumieniu schorowani np. chodzący o kulach) nie, ale na pewno też psa nie będą łapać. Ludzie, w podeszłym wieku też wątpię, aczkolwiek mogliby poprosić o pomoc czy dzwonić na policję/straż miejską. Dorośli ludzie to w sumie tak na prawdę loteria niestety :/
      Teraz petmarka nosimy w pola, nawet jak psa nie widzę to i tak go słyszę ;) Aczkolwiek wiem też że tam mi raczej nie ucieknie, jak już to będzie go trzeba łapać podstępem. Ale to tez zależy przełomem w adresówkach była drewniana, którą pokochałam całym sercem, teraz ma konkurencję w adresatce na rzepa hauever. Tą ostatnią mogę wygodnie przepinać między smycze czy obroże, w pozostałych jest kółeczko czego nie lubię bo przepinanie jest trudne jak dla mnie, a żeby zrobić sobie id holder jestem za leniwa niestety.

      Usuń
  3. My nosimy dwie - petmarka i psi dowód osobisty (z nr telefonu). Ja jestem gadżeciara, więc mi się pomysł z kodem qr podoba. Dziwi mnie, że u nas te kody są tak mało powszechne, bo już są technologiczną starocią;) powstały w pierwszej połowie lat 90.:)
    Wielkim plusem takie adresówki jest możliwość umieszczenia dużej ilości informacji, co czasem jest potrzebne.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz wyrazić swoją opinię lub zapytać o coś ? Pisz śmiało, każdy komentarz daje mi ogromnego kopa do działania. Dzięki, że komentujesz